Przetestowałam ozdoby z marketu – efekty zaskakują
Gdy myślimy o dodatkach do makijażu, najczęściej kierujemy się ku profesjonalnym, często drogim produktom. Czy ładny look musi być drogi? Postanowiłam to sprawdzić, sięgając po samoprzylepne perełki i kryształki dostępne w markecie.
Wynik? Pozytywne zaskoczenie – i kilka wniosków, którymi chętnie się dzielę.
Minimalizm + błysk = duet idealny
Na pierwszy test wybrałam subtelny, ale efektowny akcent przy oku. Samoprzylepne ozdoby okazały się bardzo trwałe – przetrwały cały dzień bez konieczności poprawek, nawet podczas krótkiego pobytu na dworze.
To dowód na to, że niskobudżetowe produkty naprawdę potrafią zaskoczyć jakością.

Efekt „wow” bez przesady
Połączenie minimalistycznego makijażu z drobnymi, błyszczącymi detalami daje lekki, świeży i bardzo nowoczesny efekt. Czasami wystarczy niewiele, by dodać charakteru całemu lookowi – a przy tym nie przesadzić.
Dla większej trwałości w przyszłości rozważę jednak dodanie odrobiny kleju do rzęs – zwłaszcza jeśli planuję nosić ozdoby przez cały dzień lub wieczór.




Co dalej?
Lubię testować kosmetyki i dodatki, które są przystępne cenowo, a jednocześnie pozwalają na kreatywność. To świetna okazja, żeby eksperymentować.
Chcecie więcej takich testów? Myślę o kolejnych – może brokat? Coś na jesienny sezon?
Daj znać w komentarzach – a jeśli masz własne triki na przyklejanie ozdób, koniecznie się podzielcie.
Na tablicy silikonowej



